📅 13.04.2026 · Polska vs Niemcy · 👁️ 23
"RWE, największy operator węglowy w Niemczech, prawdopodobnie wyciągnie z tej umowy więcej godzin pracy swoich bloków węglowych przed 2030 rokiem niż pierwotnie planowano."
Typowanie zamknięte
Źródło (dowód)
Odtwarza od cytowanego momentuWeryfikacja
Analiza wygenerowana z udziałem AI ProWyłącznie w celach informacyjnych. Nie stanowi porady inwestycyjnej, finansowej, prawnej ani podatkowej. Pełne zastrzeżenia
Argumenty społeczności (AI Feedback)
Zaloguj się, aby korzystać z tej funkcji
Zaloguj…umowa publiczno-prywatna, która do dziś czeka na akceptację unijnego Departamentu do Spraw Pomocy Państwowej, najnowsza umowa koalicyjna z 2025 roku wiąże datę odejścia od węgla z tempem budowy nowych elektrowni gazowych, czyli de facto uzależnia klimatyczną ambicję od ekspansji i kolejnych paliw kopalnych. Jak donosi Climate Action Tracker RWE, największy operator węglowy w Niemczech, prawdopodobnie wyciągnie z tej umowy więcej godzin pracy swoich bloków węglowych przed 2030 rokiem niż pierwotnie planowano. No.…
Powiązane twierdzenia od Comparic Rynki
"Jeśli grzejesz węglem kwoty są wyższe. 10311 zł w okresie 2028-2030. No i uwaga, 3974 zł do 2035 roku. Powtórzę, bo to brutalna liczba. Rodzina ogrzewająca węglem prawie 40 000 zł wyjętych z portfela w 7 lat. "
"Smartfony, laptopy, konsole, telewizory AGD pójdą w górę o 10-20, miejscami 30%. Stany magazynowe polskich sieci wystarczą do końca pierwszego półrocza. Realna podwyżka: koniec lipca, sierpień, jesień. Najmocniej ucierpią najtańsze modele. "
"W holenderskim systemie po 2028 roku ten sam start, te same 7%, ale co roku skarbówka ścina 36% zysku. To obcina realny wzrost z 7% do około 4,5%. Brzmi niewinnie, prawda? Po dekadzie tracisz przeszło 17% końcowego kapitału. Po 20 latach prawie 30%. Po 40 prawie 57. Zamiast 1,5tora miliona masz około 646 000. Euro. Państwo wymazuje ci z konta przeszło 850 000 EUR potencjalnego majątku. "
"Komisja Europejska musi to widzieć w swoich modelach, dlatego prognozuje ponad 6% deficytu na przyszły rok zamiast jego obniżenia. Bo w Brukseli rozumieją to, czego polski rząd komunikatywnie nie chce powiedzieć. Dochody nie nadgonią wcale naszych wydatków. "