"Polski przemysł spożywczy ma potencjał do tego, by stać się na tyle efektywnym i innowacyjnym, żeby z tych produktów, które spływają na nasz rynek, zaoferować całemu zamożnemu światu doskonałej jakości polską żywność, wytwarzaną jasne, może minimalnie drożej niż dzisiaj, ale na pewno nie na tyle drożej, żeby nie była ona atrakcyjna dla konsumenta w Niemczech, we Francji czy w Hiszpanii."
To twierdzenie oczekuje na weryfikację.
Wyłącznie w celach informacyjnych. Nie stanowi porady inwestycyjnej, finansowej, prawnej ani podatkowej. Pełne zastrzeżenia
… też jedna z Ja nie, ja nie krytykuję, że to są wyzwania, przed którymi stoimy, nie? Bardzo realne. Zobac dlacz ale dlaczego jesteśmy takimi minimalistami? To właśnie bardzo ciekawie na przykład w konwencji, w konsekwencji tej dyskusji. Dlaczego mówimy o tym jako o zagrożeniu, a nie wyzwaniu? Właśnie o wyzwaniu, bo zobacz, można powiedzieć inaczej. Polski przemysł spożywczy ma potencjał do tego, by stać się na tyle efektywnym i innowacyjnym, żeby z tych produktów, które spływają na nasz rynek, zaoferować całemu zamożnemu światu doskonałej jakości polską żywność, wytwarzaną jasne, może minimalnie drożej niż dzisiaj, ale na pewno nie na tyle drożej, żeby nie była ona atrakcyjna dla konsumenta w Niemczech, we Francji czy w Hiszpanii. Ale znowu widzisz, jeżeli będziemy tkwili w tej mentalności, że jedyną szansą dla zaistnienia dla polskich produktów i polskiej gospodarki jest cena ich wykonania i niskie koszty pracy, no to tak. No to od tego, że cały szereg polskich branż polega na masowej migracji, nie uciekniemy. Ale powiedziałem ci, że wygłoszę te slogany. No to wreszcie wre …
Zaloguj się, aby korzystać z tej funkcji
Zaloguj