Piotr Kosek: "Kluczem jest zjawisko zwane jako mechanizm Lidowa kozaja. Mechanizm Lidowa Kozaja to grawitacyjny taniec trzech ciał. Wyobraźmy sobie słońce..." — Prawda
📅 13.02.2026 · Planeta X istnieje? Nowy trop z danych sprzed 40 lat -... · 👁️ 6
Prawda. Twierdzenie Piotra Koska jest zgodne z naukowym opisem mechanizmu Lidowa-Kozaja (znanego również jako Kozai-Lidov) oraz jego proponowaną rolą w hipotezie Planety Dziewiątej. Mechanizm ten faktycznie opisuje grawitacyjny...
"Kluczem jest zjawisko zwane jako mechanizm Lidowa kozaja. Mechanizm Lidowa Kozaja to grawitacyjny taniec trzech ciał. Wyobraźmy sobie słońce, mały obiekt typu TNO i masywne ciało zakłócające naszą hipotetyczną w tym przypadku dziewiątą planetę. W tym układzie dochodzi do niezwykłej wymiany energii. Orbita małego obiektu nie jest stała. Zamiast tego handluje niejako swoimi parametrami. Obiekt może oddać część swojego nachylenia względem płaszczyzny układu. W zamian zyskując większą ekscentryczność, czyli jego orbita staje się bardziej jajowata, wydłużona. No może się też zadziać na odd. To cykliczny proces. Dziewiąta planeta krążąc po swojej odległej trasie powoli przez miliony lat pompuje te orbity, wychyla je i rozciąga. I to właśnie ten mechanizm tłumaczy, dlaczego widzimy obiekty o tak ekstremalnych orbitach, prostopadłych do ekliptyki, a nawet poruszające się pod prąd. Bez trzeciego masywnego gracza w tym układzie matematyka po prostu się nie spina."
Typowanie zamknięte
Źródło (dowód)
Odtwarza od cytowanego momentuWeryfikacja
Analiza wygenerowana z udziałem AI ProWyłącznie w celach informacyjnych. Nie stanowi porady inwestycyjnej, finansowej, prawnej ani podatkowej. Pełne zastrzeżenia
Argumenty społeczności (AI Feedback)
Zaloguj się, aby korzystać z tej funkcji
Zaloguj…i wszystkie stanęłyby nagle na krawędzi tworząc idealny okrąg. Fizyka generalnie stara się nie wierzyć w takie przypadki. Fizyka szuka przyczyny. Tą przyczyną według modeli Browna i Batygina jest masywny perturbator w postaci dziewiątej planety. Tu musimy zrobić mały przystanek przy mechanice nieba, żeby zrozumieć jak ta niewidzialna ręka działa. Kluczem jest zjawisko zwane jako mechanizm Lidowa kozaja. Mechanizm Lidowa Kozaja to grawitacyjny taniec trzech ciał. Wyobraźmy sobie słońce, mały obiekt typu TNO i masywne ciało zakłócające naszą hipotetyczną w tym przypadku dziewiątą planetę. W tym układzie dochodzi do niezwykłej wymiany energii. Orbita małego obiektu nie jest stała. Zamiast tego handluje niejako swoimi parametrami. Obiekt może oddać część swojego nachylenia względem płaszczyzny układu. W zamian zyskując większą ekscentryczność, czyli jego orbita staje się bardziej jajowata, wydłużona. No może się też zadziać na odd. To cykliczny proces. Dziewiąta planeta krążąc po swojej odległej trasie powoli przez miliony lat pompuje te orbity, wychyla je i rozciąga. I to właśnie ten mechanizm tłumaczy, dlaczego widzimy obiekty o tak ekstremalnych orbitach, prostopadłych do ekliptyki, a nawet poruszające się pod prąd. Bez trzeciego masywnego gracza w tym układzie matematyka po prostu się nie spina. Skoro więc wiemy, gdzie patrzeć i czego szukać, to dlaczego wcześniej nie byliśmy w stanie zrobić zdjęcia tej planety w wysokiej rozdzielczości? Dlaczego teraz też nie jesteśmy? Dlaczego musimy grzebać w danych z lat 80 i obserwować jakieś pojedyncze piksele? Odpowiedź leży w brutalnych prawach optyki. Mówimy o obiekcie oddalonym o 500 jednostek a…