Witold Gadowski: "In Warsaw, on the night of February 27-28, they were beating each other with sticks behind a gas station on Aleja Solidarności in Wola, Wars..." — Pending
📅 04.03.2026 · Kto stoi za wojną z Iranem? - Komentarz Tygodnia | Wito... · 👁️ 4
Pending. Internet searches yielded no credible media or police reports regarding a fight with sticks, a seriously injured person, and demolished cars behind a gas station on Aleja Solidarności in Wola, Warsaw, on the night of Feb...
"In Warsaw, on the night of February 27-28, they were beating each other with sticks behind a gas station on Aleja Solidarności in Wola, Warsaw. One person seriously injured, cars demolished. Well, such scenes are starting in our cities too." "W Warszawie w nocy z 27 na 28 lutego lali się pałami na tyłach stacji paliw przy alei solidarności na Woli Warszawskiej. Jedna osoba ciężko ranna, zdemolowane samochody. No zaczynają się takie sceny i w naszych miastach."
Source (proof)
Plays from the quoted momentVerification
Analysis generated with AI ProFor informational purposes only. Not investment, financial, legal or tax advice. Full disclaimer
Community Arguments (AI Feedback)
Log in to use this feature
Login…Pokazane losy polskich oficerów, polskiej inteligencji w łapach, w czerwonych łapach sowieckich. Warto obejrzeć. Niech ten film nie przejdzie niezauważony przez nasze ekrany. I jeszcze ze spraw polskich Warszawa. Zobaczcie bójka pomiędzy bandami taksówkarzy obcokrajowców. Gruzini tłukli się chyba stadrzykami. W Warszawie w nocy z 27 na 28 lutego lali się pałami na tyłach stacji paliw przy alei solidarności na Woli Warszawskiej. Jedna osoba ciężko ranna, zdemolowane samochody. No zaczynają się takie sceny i w naszych miastach. Czy Karol Nawrocki odtajni aneks likwidacji wojskowych służb informacyjnych? Ten aneks to już krąży nad Polską jak jakiś fantom przeklęty i nie może uzyskać swojego odtajnienia. Przez 10 lat Andrzej Duda brał się, bał się brać go do ręki, bo go jakieś dygoty i suchoty łapały, jak tylko spojrzał na ten aneks. A zobaczymy. Pan Cęckiewicz zakłada, że…