Piotr Kosek: "Inżynierowie musieli skonstruować coś absolutnie bezprecedensowego w historii optyki. Największy cyfrowy aparat fotograficzny, jaki kiedykol..." — Prawda
📅 10.06.2026 · Koniec ślepoty na kosmos. Dlaczego ten teleskop zmienia... · 👁️ 8
Prawda. Twierdzenie Piotra Koska jest prawdziwe. Kamera LSST dla Obserwatorium Very C. Rubin jest opisywana jako największy cyfrowy aparat fotograficzny, jaki kiedykolwiek zbudowano, o rozmiarach małego samochodu i wadze około 3...
"Inżynierowie musieli skonstruować coś absolutnie bezprecedensowego w historii optyki. Największy cyfrowy aparat fotograficzny, jaki kiedykolwiek zbudował człowiek. Ta kamera ma rozmiary dużego samochodu osobowego i waży niemal 3 tony, a jej sercem jest gigantyczna matryca CCD."
Typowanie zamknięte
Źródło (dowód)
Odtwarza od cytowanego momentuWeryfikacja
Analiza wygenerowana z udziałem AI ProWyłącznie w celach informacyjnych. Nie stanowi porady inwestycyjnej, finansowej, prawnej ani podatkowej. Pełne zastrzeżenia
Argumenty społeczności (AI Feedback)
Zaloguj się, aby korzystać z tej funkcji
Zaloguj…tolik i wprowadza próbkowanie czasowe o wysokiej częstotliwości. Skanuje te same obszary nieba w odstępach godzin i minut, dzięki czemu po raz pierwszy w historii będziemy w stanie zarejestrować zjawiska kosmiczne o ultra krótkim czasie trwania, tworząc płynny, nieprzerwany zapis zmian zachodzących na nocnym niebie. Żeby taki plan w ogóle wypalił, inżynierowie musieli skonstruować coś absolutnie bezprecedensowego w historii optyki. Największy cyfrowy aparat fotograficzny, jaki kiedykolwiek zbudował człowiek. Ta kamera ma rozmiary dużego samochodu osobowego i waży niemal 3 tony, a jej sercem jest gigantyczna matryca CCD. Czym jest matryca CCD? To matryca typu Charge Coupled Device. Układ zintegrowany wykorzystujący zjawisko fotoelektryczne do zmiany padających cząstek światła, czyli fotonów oczywiście na ładunek elektryczny. Jak to działa? Działa jak siatka mikroskopijnych pułapek na światło. Każdy piksel na matrycy zbiera elektrony wybite przez fotony, a następni…