"After all, one went to the archives of the Ministry of Justice and the Ministry of Foreign Affairs in Moscow, where the Lithuanian Metrica and parts of our Crown Archives were kept, as one would go to the Archives Nationales in Paris, and to the Imperial Public Library in St. Petersburg with the Załuski collections, as one would go to the Vatican Library. In order to save at least part of the most valuable collections of these exported archives, the Soviet Delegation agreed during the peace negotiations in Riga to such a general and broad formulation of point 1 only on condition of supplementing it with point 7 of Article XI." "Pamiętajmy zresztą, że poza. Księgozbiorami, w charakterystyczny zresztą dla państwa rosyjskiego sposób, starano się wywieźć na wschód, pamięć instytucjonalną narodu, czyli archiwa, archiwa państwowa. Wywieziono zatem do Petersburga i archiwum koronne i metrykę litewską. Archiwum koronne wróci do nas, na mocy traktatu ryjskiego. Metryka litewska. Praktycznie nie, ponieważ. Strona sowiecka będzie. Argumentować, że jest to wspólne dobro narodów litewskiego, polskiego, ukraińskiego i białoruskiego, a więc także narodów należących do Rosji sowieckiej. I nie wolno tego przekazywać jednej stronie."
Predictions closed
For informational purposes only. Not investment, financial, legal or tax advice. Full disclaimer
… gozbiorów, przemieszczających się między Imperium Rosyjskim. Najeżdżaną Rzeczpospolitą, zasługują tutaj na, szczególne odnotowanie. Jasno jest zatem rzeczą, że, obecność tak, wielkich polskich zbiorów, w Petersburgu nie mogła, na razie mówimy o. Księgozbiorach jej, rękopisach nie mogła ujść. Uładze, polskich uczonych, nie tylko poddanych carskich. Pamiętajmy zresztą, że poza. Księgozbiorami, w charakterystyczny zresztą dla państwa rosyjskiego sposób, starano się wywieźć na wschód, pamięć instytucjonalną narodu, czyli archiwa, archiwa państwowa. Wywieziono zatem do Petersburga i archiwum koronne i metrykę litewską. Archiwum koronne wróci do nas, na mocy traktatu ryjskiego. Metryka litewska. Praktycznie nie, ponieważ. Strona sowiecka będzie. Argumentować, że jest to wspólne dobro narodów litewskiego, polskiego, ukraińskiego i białoruskiego, a więc także narodów należących do Rosji sowieckiej. I nie wolno tego przekazywać jednej stronie biorąc pod uwagę zresztą bardzo przecież wtedy skomplikowane stosunki polsko-litewskie. Był to znakomity argument dla strony sowieckiej, żeby Polakom przekazać nikło część tego, co stanowiło archiwum Rzeczpospolitej w jej wschodnich prowincji. Na wschód szły również zbiory skonfiskowanych pomniejszych majątków, biblioteki magnackie. Jeżeli danemu m …