Piotr Kosek: "Radio waves have the advantage over visible light that they penetrate the densest dust clouds, and thanks to this, we were able to look dire..." — True
📅 23.01.2026 · Zagadka 3I/Atlas rozwiązana. Dlaczego ten obiekt jest t... · 👁️ 3
True. The claim is true. Radio waves indeed penetrate dust and gas clouds much better than visible light, which is a fundamental advantage of radio astronomy. Observations of comet 3I/ATLAS using radio telescopes, such as Meer...
"Radio waves have the advantage over visible light that they penetrate the densest dust clouds, and thanks to this, we were able to look directly into the gas clumps surrounding the comet, and the result is unequivocal. There is water, lots of water. If Atlas were a dry spacecraft or a worn-out alien probe, this signal simply wouldn't exist. So we are dealing with a wet, well, in quotation marks of course wet, frozen icy body, chemically very similar to comets we know from our own backyard. Water, carbon, simple compounds, the building blocks of nature, not any engineering." "Fale radiowe mają te przewagę nad światłem widzialnym, że przenikają przez najgęstsze chmury pyłu i dzięki temu mogliśmy zajrzeć bezpośrednio w kłęby gazu otaczającego kometę i wynik jest jednoznaczny. Jest tam woda, mnóstwo wody. Gdyby i atlas była suchym statkiem kosmicznym albo zużytą sądą obcych, to ten sygnał po prostu by nie istniał. Mamy więc do czynienia z mokrym, no w cudzysłowie oczywiście mokrym, y, zamrożonym lodowym ciałem, chemicznie bardzo podobnym do komedet, które znamy z naszego własnego podwórka. Woda, węgiel, proste związki, budulec natury, a nie żadnej inżynierii."
Predictions closed
Source (proof)
Plays from the quoted momentVerification
Analysis generated with AI ProFor informational purposes only. Not investment, financial, legal or tax advice. Full disclaimer
Community Arguments (AI Feedback)
Log in to use this feature
Login…Sygnał na częstotliwościach 1665 MHz. A jest to linia absorpcyjna rodnika hydroksylowego i nie jest to nazwa gatunku obcych, bo rodnik hydroksylowy oznaczany jako OH to nic innego jak fragment cząsteczki wody, która została rozbita przez wspominane wcześniej promieniowanie, w tym przypadku promieniowanie ultrafioletowe. Fale radiowe mają te przewagę nad światłem widzialnym, że przenikają przez najgęstsze chmury pyłu i dzięki temu mogliśmy zajrzeć bezpośrednio w kłęby gazu otaczającego kometę i wynik jest jednoznaczny. Jest tam woda, mnóstwo wody. Gdyby i atlas była suchym statkiem kosmicznym albo zużytą sądą obcych, to ten sygnał po prostu by nie istniał. Mamy więc do czynienia z mokrym, no w cudzysłowie oczywiście mokrym, y, zamrożonym lodowym ciałem, chemicznie bardzo podobnym do komedet, które znamy z naszego własnego podwórka. Woda, węgiel, proste związki, budulec natury, a nie żadnej inżynierii. Ale spokojnie, to nie koniec rewelacji. Chij Atlas dała nam szansę na zrobienie czegoś, czego nigdy wcześniej nie zrobiliśmy w historii ludzkości. Sfotografowaliśmy obiekt międzygwiezdny z powierzchni innej planety. Kiedy kometa przelatywała zaledwie 28 milionów km od Marsa. Niezłe zaledwie. W stan gotowości postawiono całą marsjańską flotę. Sonda…